środa, 21 marca 2012

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny"

Postanowiłam, że będę pisać na zmianę - raz książka z jednej serii, raz z drugiej. I tym razem postanowiłam napisać o pierwszej części serii "Harry Potter". Najpierw znów krótko o serii:

"Harry Potter" - jest to seria fantastyczna napisana przez Joanne Murray pod pseudonimem J. K. Rowling czyli Joanne Kathleen Rowling (Kathleen to imię babci autorki, a Rowling to jej nazwisko z domu). Seria liczy 7 części (oraz książki wydane dodatkowo: "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" pod pseudonimem Newt Skamander, "Baśnie barda Beedla" (o nich napiszę jeszcze osobny post) i "Quidditch przez wieki" napisana pod pseudonimem Kennilworthy Whisp). Książki opowiadają o świecie magii a ich głównym bohaterem jest Harry Potter, który przez 6 lat uczęszcza do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Każdy rok nauki to osobna książka a tom siódmy opowiada o jego poszukiwaniu horkruksów (o tym więcej napiszę przy opisywaniu 6. i 7. tomu). Wszystkie części zostały zekranizowane a 7. część podzielona została na dwa filmy. Książki jak i sama autorka zostały niejednokrotnie nagradzane. 

A teraz o pierwszej części:

Początek magicznej historii o "Chłopcu, który przeżył"... Voldemort, najpotężniejszy czarnoksiężnik próbuje zabić rocznego Harry'ego Pottera. Najpierw zabija jego ojca Jamesa, potem matkę która próbuje uchronić syna, mimo że "Ten, którego imienia nie wolno wymawiać" (Voldemort) chce ją oszczędzić. Jednak Lily (matka Harry'ego) ostatecznie oddaje życie za syna co daje Harry'emu ochronę i przeżywa on rzucone na niego śmiertelne zaklęcie (Avada Kedavra). Po spotkaniu z Voldemortem Harry'emu zostaje na czole blizna, a czernoksiężnik gdzieś przepada, wszyscy myślą, że on nie żyje. Harry trafia do domu Dursleyów czyli siostry jego matki - Petunii oraz jej męża - Vernona i syna - Dudleya, rok starszego od Harry'ego. Petunia od lat była skłócona z siostrą jednak przyjmuje Harry'ego. Dursleyowie byli tzw. "mugolami" czyli osobami niemagicznymi. Czują oni niechęć do syna czarodziejów. Harry jest przez nich źle traktowany. Pewnego dnia, gdy Harry miał już 11 lat, przychodzi do niego list (mimo licznych prób zniszczenia, przechwycenia itp. listu przez Vernona, który nie chciał dopuścić do dostarczenia chłopcu listu - ostatecznie przynosi go Hagrid, olbrzym i gajowy i strażnik kluczy w Hogwarcie) z Hogwartu. Harry wybiera się z Hagridem na zakupy (tam kupuje sobie m.in. sowę Hedwigę) a niedługo potem udaje się na peron 9 i 3/4, trafia tam dzięki pomocy Pani Weasley, matki Ginny (nie chodzi jeszcze do Hogwartu), Rona (w wieku Harry'ego), Freda, Georga (Fred i George to bliźniacy, w tym tomie rozpoczynają naukę w 3. klasie), Percy'ego (chyba 5. klasa, nie jestem pewna), Williama "Billa" (ukończył Hogwart) i Charliego (ukończył Hogwart), jest żoną Artura Weasleya. Jeden z jej synów w trakcie nauki stanie się jego pierwszym w życiu przyjacielem. Mowa tu o Ronie, który razem z Harry'm trafia do Gryffindoru (Hogwart dzielił się na cztery domy: Gryffindor, Slytherin, Rawenclaw, Hufflepuff). Do tego domu trafia również Hermiona Granger, do której początkowo Harry i Ron czują niechęć a potem zaprzyjaźniają się z nią. W pierwszym roku nauki bohaterowie będą powoli poznawali szkołę, nauczycieli, innych uczniów oraz poznają tajemnicę Kamienia Filozoficznego. Dowiadują się też, że Voldemort nie został całkowicie unicestwiony. Bohaterowie będą próbowali uchronić Kamień Filozoficzny przed dostaniem się go w niepowołane ręce...

Pierwsza część magicznego cyklu dopiero wprowadza nas w świat magii. Warto zapamiętać nawet te, jak mogłoby się wydawać, najmniej istotne fakty, bo w ostatniej części okażą się one mieć mieć wielką wagę.


A co z bohaterami?
Harry Potter mimo, że jest główną postacią nie jest moją ulubioną. Z tych wspomnianych w tej części, najbardziej lubiłam Freda oraz Snape'a (inne postacie również, ale nie pojawiają się one w tej części a nie chcę zdradzać nawet części fabuły pozostałych książek) co może na początku niektórych (niektórych dlatego, że są osoby które Snape'a lubiły mimo, że nie znały jeszcze pewnych faktów z jego życia) dziwić. Wiele osób ocenia, że nie lubi albo lubi Harry'ego Pottera tylko ze względu na to, że nie spodobał lub spodobał im się film. Ale spójrzcie na fakty - patrzycie na wyobrażenie czyjeś, nie swoje. Poza tym te "cieńsze" części mają przynajmniej ok. 500 stron (czyta się szybko bo bardzo wciąga) a więc w dwugodzinnym filmie wybrane są tylko fragmenty opisujące głównie życie Harry'ego którego średnio polubiłam, a warto zwrócić uwagę na postacie drugoplanowe o których w filmie nie ma właściwie nic.


(znów trochę wspomogłam się wikipedią, bo jestem tylko człowiekiem, szukałam głównie innych pseudonimów Pani Jo,  np. jak miałam zapamiętać imię "Kennilworthy" ;d)

Prosiłabym osoby które czytały inne części o nie zdradzanie ich fabuły w komentarzach. Dajmy szansę na przeczytanie innym! :)


I jak podobała wam się recenzja? Czytaliście? Czytacie? Macie zamiar przeczytać? A może przeczytaliście ale nie spodobała się wam ta seria? Kolejne opisy książek z tej serii będą krótsze, gdyż nie będę musiała opisywać całej serii w ogóle - czyli sytuacja taka jak z "Jeżycjadą".

27 komentarzy:

Kasiikoowa pisze...

Szczerze to nie chciało mi się czytać tego całego. :D

Nesta pisze...

Całkiem niezła recenzja :)
Czytałam wszystkie części, mam je również na własność. :) Filmy również oglądałam, jednakże wolę książki. W filmie wiele ważnych momentów nie ma, a także są pozmieniane niektóre rzeczy.

Kinia1718

Adusia2525 pisze...

Bardzo lubię całą serię, a jeszcze bardziej zryte fanpage na fb. Np. "są ludzie i parapety, no ale żeby się do HOGWARTU nie dostac"

Wera2110 pisze...

Właśnie, to zmienianie i próby "ulepszenia" oryginału często są trochę nieudolne.

cleo020 pisze...

kocham ;** czytałam wszystkie części polecam :D

Mrunia pisze...

Loffciam, kocham, uwielbiam, nie mogę bez tego żyć... No, może trochę przesadziłam, ale naprawdę jestem wielką fanką tej serii, chociaż zauważyłam, że ostatnio trochę zaczęła mi przechodzić "potteromania".
Pierwszy raz "Kamień Filozoficzny" przeczytałam właśnie akurat dwa lata temu - i od pierwszej strony się zakochałam, co zdarzyło mi się tylko w trzech innych książkach ("Igrzyskach śmierci", "Tajemnicy Zamku Kant" i "Księciu Kaspianie").
Ulubieni bohaterowie? W pierwszej części przede wszystkim Hermiona, ale też Neville, Dumbledore, McGonagall, Hagrid... No i, jakże by inaczej, Severus Snape, który jest nadal jednym z czterech moich najukochańszych bohaterów z HP.
Co do filmu: świetny. Najbardziej wierny książce ze wszystkich i chyba jedyny, może oprócz "Komnaty Tajemnic", który da się całkiem zrozumieć nawet nie znając książki.

Mrunia_R.E.

Wera2110 pisze...

Mi też potteromania powoli przechodzi, ale nadal uważam to za jedną z moich ulubionych serii (drugą jest "Jeżycjada").

kiniusia001 pisze...

Zgadzam się z tobą. Najpierw zainteresowały mnie filmy, po obejrzeniu 3 części wypożyczyłam w bibliotece pierwszą część książki. Na następny dzień oddałam bo mi się wgl nie spodobała(miałam wtedy 8 lat).Następnym podejściem do jej przeczytania była 6 klasa podstawówki. Wtedy zauroczyłam się książką, a na filmie trochę zawiodłam.Gdy przeczytałam ostatnią część, do kin weszła cz.1 siódmej części. Poszłam do kina i wgl. Po seansie byłam dosyć rozczarowana pominięciem tak wielu istotnych rzeczy, które powinny być ukazane w filmie.Sytuacja była podobna gdy w wakacje ukazała się cz.2 siódmej części. Ale i tak jestem zauroczona owym filmem, jak i fantastycznymi książkami. Teraz próbuję upolować w księgarni części dodatkowe o których wspomniano w poście. Najbardziej z nich chciałabym zakupić "Baśnie barda Beedla".

Gorąco polecam !

angelika pisze...

uwielbiam

te ksiazke

Angelika.1999

Wera2110 pisze...

Ja czytałam e-book "Baśni...", nigdy w żadnej księgarni ani bibliotece tego nie widziałam. A - niestety - najpierw widziałam 6 filmów HP, dopiero po obejrzeniu "Księcia..." trafiłam w bibliotece na 3 albo 4 pierwsze części tej serii i z ciekawości wypożyczyłam najpierw pierwszą. Teraz żałuję, że najpierw widziałam filmy...

Niunia1202 pisze...

No racja książka jest bardziej ekscytująca i wgl, ale filmy też kocham. Pamiętam jak czytałam Księcia Półkrwi to normalnie tak się poryczałam, bo pod koniec umarł ktoś ważny ♥ więc filmu nr 6 nigdy nie oglądałam do końca, bo się bałam powtórki z rozrywki...

Anonimowy pisze...

Ja czytałam wszystkie części po dwa razy, a ostatnią trzy ;) uwielbiam HP, po prostu kocham ;D Jakoś nigdy nie chciałam czytać tej serii, mimo, że filmy lubiłam, ale w końcu zaczęłam czytać. Pierwszą część w dwa dni przeczytałam, resztę podobnie ;) Niestety pierwsze 5 filmów widziałam przed przeczytaniem, więc nie mogłam sobie zaszaleć w wyobraźni.. ale to i tak nie zmienia faktu, że książki są warte przeczytania ;) Jeżeli ktoś nie czytał ani nie słyszał o dodatkowych książkach które występują w tej serii.. warte są przeczytania: "Quidditch przez wieki", "Fantastycznie zwierzęta i jak je znaleźć" oraz "Baśnie barda Beedle'a". Osobiście je mam, fajne są ;)

Wera2110 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
MalaMargusia pisze...

Muszę przyznać, że najpierw czytałam książki, potem oglądałam filmy. Pamiętam jak na 7 część powieści czekałam z drżącym sercem i kiedy już ją dorwałam "połknęłam" ją w 4 dni. Niedawno obejrzałam jej ekranizację i wyłam jak bóbr oglądając sceny walk w Hogwarcie :) Poczułam, że właśnie kończy się moje dzieciństwo ..bo było przecież całkiem związane z serią o młodym czarodzieju :)

MalaMargusia pisze...

Mnie zamiłowanie do Harrego Pottera nie przejdzie nigdy, darzę całą serię niezwykłym sentymentem :)

Elale21 pisze...

Naprawdę świetna recenzja. Więcej takich poproszę.

Wera2110 pisze...

Ahh, sentyment zostanie na zawsze, w to nie wątpię. Chodzi o to, że przechodzi mi czytanie fanfiction, przesiadywanie na hogsmeade itd. Ale ta seria była, jest i będzie wg. mnie wspaniała.

Paula90Febo pisze...

Potwierdzam
Paula90Febo

MissMartyna1811 pisze...

Mi też sie nie chciało czytać całego ... Ale filmy oglądałam xD

MissMartyna1811

Mrunia pisze...

@Wera2110:
Heh, a ja, mówiąc, że mija mi potteromania, właśnie nie miałam na myśli fanfiction czy forów, bo fiki czytałam, czytam i prawdopodobnie czytać będę do końca moich dni, tylko rzucanie się z dzikim piskiem na gazetkę, bo na stronie 54 w lewym dolnym rogu jest malusieńka wzmianka o HP ;) i tym podobne dziwactwa.
A tak w ogóle, masz konto na hogsmeade.pl? Ja mam, ale rzadko tam wchodzę, a nigdy nie czytałam tam fanfików. Jeśli o nie chodzi, to polecam forum.mirriel.net. Nie tylko o HP, ale bardzo duże i rozbudowane, zresztą na fanfiki potterowskie przeznaczony jest osobny dział.

Mrunia_R.E.

julcia_tam pisze...

Jakoś nigdy nie kochałam tego typu książek

FallingForYou pisze...

Mam książkę i oglądałam film, uwielbiam HP ! ♥

Wera2110 pisze...

Tamten komentarz skierowałam głównie do MalaMargusia, ale nie tylko. A fanficki czytałam, ale mam dwa ulubione - Legilimencji - zakończone i na hogs - Buczka, ale ona już nie pisze, niestety, może znów zacznie, od grudnia nic... Na mirriel czasami czytałam. Na hogsmeade konto mam, ale zazwyczaj czytam tylko newsy, wchodzę na forum zobaczyć czy jest nowy rozdział "Zgryźliwego i Senki" i wychodzę. Nawet się nie loguję. E tam, czekam za pottermore! ♥ A na wzmianki rzucam się nadal. ♥ Miałam kiedyś nawet wycięte zdjęcie Harry'ego i Hedwigi o wymiarach 1 cm x 1,5 cm. :D Zresztą, nadal mam.

kiniusia001 pisze...

Dokładnie. To już nie to samo bez HP. ;C

Wera2110 pisze...

Ja jeszcze nie widziałam ostatniej ekranizacji HP. Niby chcę obejrzeć - a nie potrafię. Miałam iść do kina na ostatnia część ale w końcu nie poszłam, film mam ale nie obejrzałam... Zawsze tłumaczę to "brakiem czasu"...

Selenaolciax pisze...

Jakbyś mi czytała w myślach! Chyba od kiedy miałam 5 lat byłam wielką fanką Pottera! I nadal jestem ale już mniej. Oglądałam wszystkie filmy które dotąd wyszły z tej serii, niektóre po kilka razy, najnowszy w kinie. Moj starszy o 10 lat brat ma wszystkie książki. Próbowałam czytać 'Kamień filozoficzny', ale zwyczajnie mi się nie chciało. Tam jest wiele 'magicznych' rzeczy, zdarzeń a co za tym idzie dużo obszernych opisów.
Zresztą to było jak jeszcze nie miałam swojego kompa... Wtedy o 21.00 do łóżka, włączyć lampkę i brałam się za jakąś książkę. Teraz jest tak: o 23.00 (czasem o 22.00) do łóżka, włączyć lampkę, włączyć jakiś film, wyłączyć lampkę i tym sposobem zasypiam ok. 1.00-2.00. I żeby nie było - nie robię tego w tajemnicy przed rodzinką, czy coś - tata i brat wszystko wiedzą. ^^

To się rozpisałam... xD

Selenaolciax

Wera2110 pisze...

To już w końcu nie wiem, czy czytałaś. :D